Moje pierwsze starcie z Blipem
Filed Under (informatyka, inne) by Tomek on 23-06-2009
Samemu (niestety lub stety — nie wiem :-)) nie czuję potrzeby dzielenia się tam moimi bieżącymi przemyśleniami, ale zainspirował mnie wpis na blogu Mediafun — Miasta na blipie — kto pierwszy?. Pomyślałem sobie, że fajnie by było, aby Kraków rozpoczął ten sposób promocji z zaszczytnego prawie-pierwszego miejsca.
Wysłałem już wiadomości do redakcji krakow.pl i do Krakowskiego Biura Festiwalowego — miejsc, które jako pierwsze przyszły mi do głowy, jeśli chodzi o promocję miasta i czekam na ich odzew.
Margines: duża bura dla ludzi, którzy zaplanowali rozkład informacji w dziale “Kontakt” na krakow.pl — ciągle widzę tylko informację, że zapytania mam wysyłać przez BIP (o tym w marginesie marginesu) i jestem na 99% pewien, że to jednak nie ten typ wiadomości, który chcę wysłać. Link do formularza wysyłającego wiadomość do redakcji pojawia się w menu tylko na niektórych podstronach, dodatkowo mylnie opisany jako “E-mail” (klikając w niego liczyłem na możliwość zdobycia normalnego adresu e-mail). Dodatkowo mam dziwne przeczucie, że formularz ten kieruje wiadomości do osoby odpowiedzialnej za stronę techniczną witryny, a nie za sprawy merytoryczne. W związku z powyższym marginesem, do krakow.pl poszła tylko jedna wiadomość, a więcej będzie w razie odzewu.
Margines marginesu: dlaczego na BIPie, żeby zadać pytanie muszę zarejestrować się razem z moim imieniem, nazwiskiem, numerem PESEL, numerem telefonu. Szczególnie, że nie widziałem informacji, w jaki sposób te dane zostaną wykorzystane i czy są odpowiednio zabezpieczone. Mam z definicji założyć, że BIP jest cool i pro? ;-)
Margines marginesu marginesu: kawał czasu temu (rok?) była informacja o przetargu na nową stronę internetową krakow.pl. Nikt się nie zgłosił, nikt nie wygrał, strona się robi (tyle czasu!?)?
Wracając do meritum, jak mówią elokwentni ludzie, login krakow jest już na blipie zajęty, ja dodatkowo zająłem cracovia i w każdej chwili jestem gotów bezpłatnie i bezproblemowo odstąpić go ludziom zajmującym się promocją Krakowa. Mam zamiar skontaktować się z właścicielem profilu krakow, aby namówić go do tego samego. Liczę, że zachęci to Urząd do zainteresowania się tą formą reklamy miasta. Może ten wpis na blogu będzie dodatkowym naciskiem (mimo, że nie jest on jeszcze zbyt opiniotwórczy ;-)).
Będę pisał o postępach w tej akcji.

