W ramach mojej najnowszej teorii, że pewnych zagadnień najlepiej uczy się na przykładach, znalazłem ciekawy przykład użycia serwisu Usabilla. Poniżej pokaz slajdów umieszczony w tym poście.
Według zdobytych przeze mnie informacji było to niedawno. Różne źródła podają 11 grudnia, 14 grudnia, a niektóre nawet 24 kwietnia ;) Pisać o zaletach backupów nie ma sensu, bo teoretycznie wszyscy wiedzą, o co chodzi. Polecam tylko ciekawy wpis Joela Spolsky’ego Let’s stop talking about “backups”
Praktycznie od zawsze używałem oficjalnego klienta GG i nie czułem potrzeby, aby to zmieniać. Nie przerażały mnie nawet wyskakujące reklamy (fascynowało mnie to, że potrafiły się zmieniać nawet kiedy nie miałem dostępu do internetu ;) ). W swoich upgrade’ach zatrzymałem się na wersji 7.7.0, a wyższą wersję odinstalowałem, ponieważ na starcie ustawiła mi opis, mimo że tego nie chciałem. Wszystko byłoby w porządku, ale od kilku dni GG zaczęło alarmować mnie, że nie mogę rozmawiać z osobami o numerach powyżej 17 milionów. Nie był to dla mnie krytyczny problem, dlatego nie śpieszyłem się z jego rozwiązaniem. Przez moment miałem zamiar ściągnąć i zainstalować najnowszą wersję, ale z przekory pomyślałem: „a może spróbować czegoś innego”.
Przeczytałem wczoraj o pojawieniu się nowej wersji mojego klienta poczty, więc postanowiłem od razu przystąpić do testów i opisać moje pierwsze wrażenia.
Nie wiem, jak ma się sprawa z automatycznym włączeniem aktualizacji ze starej wersji, ponieważ prawdopodobnie moja niecierpliwość nie pozwoliła jej wykryć zmian :)
Instalacja
Po wybraniu w menu Pomoc opcji „Sprawdź dostępność aktualizacji…” program szybko ściągnął sobie 12MB najnowszej wersji w języku polskim i przystąpił do instalacji. Obawiałem się trochę przygód, jakie do niedawna miałem z aktualizacjami Firefoxa — w trakcie ponownego uruchomienia pokazywał się pasek postępu instalacji, który następnie znikał i otrzymywałem komunikat, że wystąpił błąd instalacji. Całość kończyła się koniecznością użycia innej przeglądarki do ściągnięcia instalatora najnowszej wersji FF i ręcznej instalacji (na szczęście zakładkom i innym danym nie działa się krzywda). W Thunderbirdzie nic takiego nie miało miejsca. Program w kilka minut zainstalował się i uruchomił. Kolejnych kilka minut zabrała indeksacja wszystkich moich wiadomości (jeśli dobrze zrozumiałem, na potrzeby wyszukiwania).
Ostatnio przeprowadziłem update’y dwóch stron, którymi administruję ze starej wersji MODx 0.96 zmodyfikowanej do obsługi polskich znaków w kodowaniu UTF-8 do nowej 1.0.
Na jednej z nich nie powiodło się to najlepiej i dlatego chciałem podzielić się tu spostrzeżeniami, oraz krótką instrukcją, jak się do tego zabrać.
Backup
Pewnie wszyscy o tym wiedzą, ale przypomnieć nie zaszkodzi: na początek backup wszystkich plików i całej bazy danych!
Po dłuższej przerwie związanej z projektami na studiach, udało mi się napisać kilka postów. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać jakąś większą systematyczność pisania. Prawdopodobnie będzie teraz mniej o Internecie (mimo, że nowe posty na to nie wskazują ;)), a więcej o innych aspektach informatyki związanych w większości z moimi bieżącymi projektami, ale mam nadzieję, że i tak będzie ciekawie.
W międzyczasie mój blog i strona przeszły zmianę szablonu. Prace nad dopracowaniem go jeszcze trwają i idą opornie, ale mam nadzieję kiedyś je zakończyć.
Różne poradniki dla bloggerów, na które trafiłem ostatnimi czasy, radzą żeby publikować z pewnymi minimalnymi (np. kilkudniowymi) odstępami czasu, a nie wszystkie nowe posty na raz. Tym razem postanowiłem się do tego nie stosować, więc dzisiaj rusza piękna paczka postów :)